Przejdź do głównej zawartości

Belcando Finest Light. Mówimy "sprawdzam"!

Naszym odwiecznym problemem, od pierwszych dni po adopcji Ziuty, była kwestia zrzucenia zbędnych kilogramów u dziewczyny. Do tego doszło rzekome uczulenie na drób (wystarczyło iść do weterynarza-okulisty, aby przekonać się, że to nie uczulenie a przewlekłe zapalenie spojówek). I wtedy przyszło nam zostać testerami karmy Belcando Finest Light. I wtedy nastał czas…

…dobrej zmiany (nie, nie mogłam się powstrzymać). Ale, ale! Zacznijmy od początku.

Jeżeli obserwujecie nasze poczynania na Instagramie, to doskonale wiecie, że nie należymy do specjalnie aktywnych osób. Spacery są spoko, ale tak na co dzień to bez szału z odległością. Głównie krążenie po osiedlu (czasem dosłowne kręcenie się w kółko, ponieważ pod wpływem książki o psim węchu pozwalam iść Ziutce za swoim nosem), odpoczynek w domu i nosework. Widzieliście pewnie też te oczy, rodem ze Shreka, którymi Ziuta hipnotyzuje nieuodpornione na ich czar osoby. Także tak… waga Ziuty od dłuższego czasu stanęła na 12 kg z „groszami” i nie  dało się z tego pułapu spaść. W dodatku jej seniorski wiek i stoickie usposobienie zdecydowanie nie ułatwiają sprawy.


Pomoc nadchodzi!

Był post na FB. Było ogłoszenie. Powiedzieli szukamy. Ja zgłosiłam. Oni wybrali. Ona zaczęła jeść. Waga poszła w dół.

Takie to proste! Belcando Polska opublikował post na FB z informacją o nowym castingu na testerów ich produktów. Jasne, że zgłosiłam Ziutę! Karma ma dobrą renomę, często widuję na IG zdjęcia  psich pobratymców zajadających się ich produktami, więc czemu nie. I bum! Okazało się, że Ziuta jest zajebista (no hej, wątpił ktoś w to?) i będzie mogła przetestować karmę Belcando Finest Light.

Zanim jednak przejdę do samej recenzji karmy, muszę najpierw napisać o kontakcie z firmą. W swoim zawodowym życiu głównie pracuje z klientami. W sklepie odzieżowym, w burgerowni, na siłowni na recepcji, czy w agencji PR. Znam ten kontakt z jednej i drugiej perspektywy. Wiem, że klienci myślą o danej firmie to samo co o jej przedstawicielu. Firma może być najlepsza na świecie, ale jeśli ta jedna osoba nawali, to koniec. Dlatego czapki z głów dla p. Eweliny, z którą rozmawiałam. Uwielbienie od pierwszego wysłuchania. O takim zadbaniu o klienta marzy każdy.


Dieta za 3, 2, 1….

Zaraz po otrzymaniu przesyłki zaczęliśmy testy. Rozpoczęliśmy od wymieszania naszej dotychczasowej karmy z nową, aby brzuszek Ziuty na spokojnie przeszedł zmianę. A była ona znacząca, gdyż z powodu podejrzenia u niej alergii na drób (już wtedy mieliśmy to wykluczone, ale kontynuowaliśmy podawanie tego co wcześniej), Ziuta jadła rybną karmę. Różnica polegała również na wielkości kulek – z dużych na drobne. Trochę to zabawne, ale Ziuta dotychczas preferowała te duże ziarna, które są przeznaczone dla większych od niej psów. Na szczęście w przypadku Belcando Finest Light nie ma problemu i Ziuta jakby nic je zjada. Wręcz mieszam je czasem z małymi smaczkami i jej podaje i są dla niej ok.

Pokaż kotku, co masz w środku

No dobra, ale karma karmie nie równa. Co ma w sobie Belcando Finest Light? Cytując za firmą: świeże mięso drobiowe (30%); ryż; owies łuskany (20%); skrobia ziemniaczana; suszone białko z kaczki (8%); mączka z niełuskanego owsa; wątróbki drobiowe hydrolizowane (4,5%); mączka rybna z morskich ryb (5%); pestki winogron odtłuszczone; drożdże piwne (2,5%); chleb świętojański; suszone wysłodki buraczane; nasiona szałwii (1,5%); dwufosforan wapnia; chlorek sodu; chlorek potasu; zioła (całkowity 0,2%: liście pokrzywy, korzeń goryczki (gencjany), centuria, rumianek, koper, kminek, jemioła, krwawnik pospolity , jeżyna); juka kalifornijska.

Analiza: białko ogólne 19,5% ,tłuszcz surowy 9%, włókno surowe 5%, popiół surowy 6%, wilgotność 10%, wapń 0,9%, fosfor 0,65%, sod 0,2%, witaminy, lecytyna.

Od pupy strony

Dla mnie najważniejszym testem tego jak dane pożywienie się sprawdza jest… jak wygląda kupa. Tak, tak. Właśnie, a jaka była? Prawidłowa, ani za sucha, ani za mokra. Taka akurat. Po rybnej karmie Ziuta robiła ciemną, czasem mocno zbitą (czyli mocno trzeba było ją wyciskać) kupę. Ta po Belcando była taka jak trzeba. Czy było jej więcej niż dotychczas? Jeżeli chodzi o częstotliwość to nie. Jak zawsze dwa razy na dzień. Co do wielkości, to tak, było jej więcej. Pewnie kwestia tego co już pisałam – nie była tak mocno ubita jak po wcześniejszej karmie.


Test wagi

Schudła czy nie schudła? Jasne, że tak! Pierwotnie zakładałam, że Ziuta ma schudnąć w ciągu 2 miesięcy 2 kilogramy, ale szybko okazało się, że nie jest to coś zdrowego dla psa. Na dodatek nasz wspólny tryb życia nie pozwalał na jakieś ogromne spadki (chociaż wciąż marzy mi się Ziuta w wadze 10,5 kg). Ziuta spadła o około 1 kilogram. Pierwsze zmiany dostrzegłam po braku jej „drugie podróbka”, a następnie musiałam lekko zwęzić jej szelki.  Oby tak dalej! Ziuta musi dbać o swoją wagę - im starsza tym jej stawy gorzej będą radziły sobie z utrzymaniem nadprogramowych kilogramów. Dlatego kontynuujemy starania o te wymarzone 10,5 kg.

PS
A pisałam, że dostałam miarkę i nie musiałam odmierzać dawki na kuchennej wadze? No kocham po prostu! 

Komentarze

  1. Hah! Wiedziałam, że będziesz zadowolona! Ja mam psy na tej karmie już bardzo długo i efekty są ciągle rewelacyjne! Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podcast PDP 03: Pies w przepisach prawa

Od małego uczymy się w domu, czy w szkole jakie są nasze prawa, a czego nie wolno nam robić. Wiemy, że nie wolno przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle, a za przekroczenie prędkości grozi nam mandat. Co jednak z prawami naszych czworonożnych przyjaciół? Co mogą, czego nie i jakie my mamy wobec nich obowiązki?



Od pewnego czasu nurtowały mnie różne pytania związane m.in. z tym jak reagować na krzywdę, którą ktoś wyrządza zwierzętom. Nie ma dla mnie lepszego sposobu na znalezienie odpowiedzi niż rozmowa ze specjalistą w danej dziedzinie.

Pod koniec lutego miałam przyjemność rozmawiać z panią Agnieszką Gruszczyńską, Sekretarz Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt. Efektem naszego spotkania jest już trzeci odcinek podcastu Pies do pary.  Zapraszam do słuchania!


W tym odcinku mówimy o:
nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt,jak reagować, gdy uważamy, że ktoś krzywdzi zwierzę,obowiązkowym oznaczaniu zwierząt,możliwości wchodzenia z psem do miejsc typu muzeum i restauracja.Nie prze…

Podcast PDP 04: Stowarzyszenie Zwierzęta Ludziom

Podcast PDP 02: Jak podróżować z psem - Aleksandra Makulska

Bo kiedy kochasz, nie ma dla ciebie takiej przeszkody, której byś nie przeskoczył.

Dokładnie tak się stało, gdy w życiu Aleksandry i Michała Makulskich (makulscy.com) pojawiła się Luśka. Od tej pory podróżowanie nabrało nowego koloru, a wspólny wypoczynek stał się jeszcze bardziej atrakcyjny.

Dzięki miłości jej opiekunów, Lu odwiedziła więcej miejsc w Europie niż wiele osób podróżujących bez psa. Była m.in. w Hiszpanii, Austrii, Grenlandii, Szwajcarii, Czechach, Danii i na Litwie. Płynęła promem, "nawigowała" kajakiem i była psią kozicą na niejednym górskim szlaku.

Postanowiłam spotkać się z Aleksandrą i spytać o to jak to się robi i to tak dobrze!

Oddaję w Wasze ręce (a właściwie uszy) drugi odcinek podcastu Pies do pary. Mam nadzieję, że słuchając naszej rozmowy, tak jak ja, będziecie czuć to ciepło bijące od Aleksandry, a kawiarniane odgłosy dodadzą nagraniu przytulnego klimatu.


W tym odcinku mówimy o tym:
Jak to jest podróżować z psem?Jak się przygotować do takiej podróży…