Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

Rusza mój podcast - Pies do pary

Jechałam pociągiem i nagle pomyślałam: "A może rozwinę bloga i zacznę nagrywać podcast?". Jak pomyślałam, tak zrobiłam i oto przed Wami mój pierwszy pierwszy odcinek podcastu "Pies do pary".

W tym odcinku mówię w szczególności o: Kim jestemW jaki sposób w naszym domu pojawiła się ZiutaDlaczego kocham tak bardzo psy  13 minut – dokładnie tyle trwa pierwszy odcinek mojego podcastu. Bardzo dziękuję za czas, który poświeciłeś, jeżeli zdecydowałeś się go wysłuchać. Mam do Ciebie prośbę. Napisz mi proszę w komentarzu jak Ci się podoba (lub nie). Proszę pamiętaj, że jest to mój pierwszy raz i dopiero uczę się. 
Nie przegap kolejnych odcinków podcastu: Obserwuj bloga Pies do paryObserwuj na Soundcloud

Wygrana w konkursie literackim. Ziuta napisała list do kolegi ze schroniska.

Od kilku miesięcy mieszkamy pod Warszawą, w Konstancinie, który obchodzi w tym roku swoje 120-lecie. Z tej okazji miasto zorganizowało konkursy, w tym literacki: 120 słów o Konstancinie, w którym postanowiłam wziąć udział. Tylko co napisać? Wiersz? Nie, to nie moja bajka. Olśnienie przyszło podczas jednego ze spacerów z Ziutą - trzeba napisać o Konstancinie z jej perspektywy. Tak właśnie powstał "List do Luiego", który został napisany w taki sposób, aby czytelnik na początku nie wiedział, że bohaterem tekstu jest pies, a były więzień, który cieszy się od pewnego czasu wolnością w pięknym Konstancinie. W ten weekend, podczas imprezy zorganizowanej w Parku Zdrojowym, zostały ogłoszone wyniki konkursu. "List" został wysoko oceniony i zdobył 1. miejsce w kategorii Proza!




Zapraszam do przeczytania nagrodzonego Listu:
Drogi Lui,
Co u Ciebie słychać? U mnie kolejne zmiany. Nie, nie wróciłam za kraty.
Wszystko zaczęło się, gdy pojechaliśmy samochodem za miasto. Przez szybę m…

Wojna: Kamień kontra żel do pielęgnacji jamy ustnej

Kiedy adoptowaliśmy Ziutę, zrobiliśmy jej kompleksowy przegląd, w tym zajrzeliśmy do jej pyska. Naszej dziewczynce jakoś bardzo nie śmierdzi z buzi, ale mimo tego okazało się, że ma bardzo duży kamień na zębach. Największe problemy zaczynają się od kła d wewnątrz pyska (im dalej tym bardzo brązowo z czarnymi kropami).
Na początku starałam się szczotkować psie zęby. Niestety, nie starczyło nam cierpliwości do tego, zarówno mi, jak i Ziucie. Udawało mi się przemyć jej przednie zęby, ale już głębiej (czyli tam, gdzie czaiło się największe zło) już raczej sporadycznie dosięgałam i w dodatku raczej z kiepskim skutkiem. Pewnego dnia natrafiłam na recenzję żelu do pielęgnacji jamy ustnej psa i kota od FreshAid, z której wynikało, że środek ten pomoże zniwelować nieprzyjemny zapaszek z buzi Ziuty, a także pozbędziemy się kamienia nazębnego. Z opisu wynikało, że podawanie żelu jest banalnie proste, więc postanowiłam spróbować i kupić żel od Fresh Aid.
Na stronie dystrybutora żelu możemy przeczyt…

Majowy balkoning, leżaning i spacering

Maj to był dla nas wyjątkowo pracowity miesiąc. W pracy wszyscy rzucili się i wymyślali nowe zadania, tak jakby chcieli zdążyć przed zbliżającymi się wielkimi krokami wakacjami, a w domu „pracowaliśmy” projektując jak ma wyglądać salon i łazienka. W maju zrobiło się wreszcie ciepło dzień po dniu i moje podróże na rowerze do pracy wreszcie stały się bardzo przyjemne (czasem aż chciałoby się zatrzymać w Lesie Kabackim, usiąść i zostać by posłuchać śpiewu ptaków).

I tak od poniedziałku do piątku: 10 km tam i 10 km tutaj, czyli moja droga do pracy wiedzie przez 🌲🌳 las. Plusy: zerowy koszt ✅ piekne widoki ✅ śpiew ptaków ✅ jestem 30 minut szybciej w pracy w porównaniu z dojazdem komunikacją miejską✅ (warszawskie korki są do bani) #rower #laskabacki #lasypaństwowe #mikrowyprawy Post udostępniony przez Daria G. 👸 (@dariagrzesiek) 18 Maj, 2017 o 10:05 PDT
Na początku zeszłego miesiąca zaczęliśmy stosować żel do pielęgnacji jamy ustnej dla psów i kotów. Ziuta ma bardzo duży kamień, ale niec…