Przejdź do głównej zawartości

Mój tatuaż z psem

Czasem przez głupotę, innym razem z rozwagą i rozmysłem, a jeszcze kiedy indziej z pasji i chęci wyrażenia siebie – to kilka z przykładów, dla których robimy sobie tatuaż. W moim przypadku tatuaż był zrobiony z rozmysłem i z chęci wyrażenia siebie,  a dokładnie tego kim jestem i tego co mnie ukształtowało.

Niespełna 3 lata temu podjęłam decyzję, że na lewej ręce od wewnętrznej strony zrobię sobie tatuaż przedstawiający psa. Już kilka lat temu wcześniej wpadłam na ten pomysł. Myśl o tym tatuażu kiełkowała w mojej głowie przez wiele miesięcy, aż dojrzał.

Dlaczego pies?
Zwierzęta pojawiły się w moim życiu już w pierwszych miesiącach mojego życia. Najpierw miała kontakt z bokserami moich dziadków, potem w domu mieliśmy myszki i świnki morskie. Gdy miałam 8 lat rodzice kupili naszego psa.

Czworonogi odegrał ogromną rolę w kształtowaniu mojego „JA”. Jestem pewna, że bez nich byłabym zupełnie innym człowiekiem. Życie nauczyło mnie też, że tylko ta miłość, do zwierząt i dzieci, przetrwa całe nasze życie. Z takim właśnie mocnym przesłaniem powstał mój tatuaż. Jest on dla mnie czymś zupełnie naturalnym, tak jak pieprzyk czy kształt mojego nosa.




Czyją postać przedstawia tatuaż?
Podjęcie decyzji o tatuażu to jedno, za to jego projekt to już zupełnie co innego. Miałam wiele pomysł na to jak ma on wyglądać. Brałam pod uwagę zrobienie sobie psa ala z kreskówki. Z rozmiarem też było różnie. Wstępnie tatuaż miał być mały, taki około 4 cm długości – skończyło się na większym.


Właściwie już przed sama wizytą w studio, zdecydowałam się, że chociaż tatuaż ma przedstawia postać psa, to chcę ją stworzyć na podstawie zdjęcia mojej ukochanej Boni, ale nie traktuje tego jako jej tatuaż. Po prostu nie chciałam mieć obcego psa wytatuowanego na ręce.

Czy bolało?
Baaaardzo! Ale było warto.

Tak wygląda tatuaż na ręce. Trochę "wystaje".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podcast PDP 03: Pies w przepisach prawa

Od małego uczymy się w domu, czy w szkole jakie są nasze prawa, a czego nie wolno nam robić. Wiemy, że nie wolno przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle, a za przekroczenie prędkości grozi nam mandat. Co jednak z prawami naszych czworonożnych przyjaciół? Co mogą, czego nie i jakie my mamy wobec nich obowiązki?



Od pewnego czasu nurtowały mnie różne pytania związane m.in. z tym jak reagować na krzywdę, którą ktoś wyrządza zwierzętom. Nie ma dla mnie lepszego sposobu na znalezienie odpowiedzi niż rozmowa ze specjalistą w danej dziedzinie.

Pod koniec lutego miałam przyjemność rozmawiać z panią Agnieszką Gruszczyńską, Sekretarz Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt. Efektem naszego spotkania jest już trzeci odcinek podcastu Pies do pary.  Zapraszam do słuchania!


W tym odcinku mówimy o:
nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt,jak reagować, gdy uważamy, że ktoś krzywdzi zwierzę,obowiązkowym oznaczaniu zwierząt,możliwości wchodzenia z psem do miejsc typu muzeum i restauracja.Nie prze…

Podcast PDP 04: Stowarzyszenie Zwierzęta Ludziom

Podcast PDP 02: Jak podróżować z psem - Aleksandra Makulska

Bo kiedy kochasz, nie ma dla ciebie takiej przeszkody, której byś nie przeskoczył.

Dokładnie tak się stało, gdy w życiu Aleksandry i Michała Makulskich (makulscy.com) pojawiła się Luśka. Od tej pory podróżowanie nabrało nowego koloru, a wspólny wypoczynek stał się jeszcze bardziej atrakcyjny.

Dzięki miłości jej opiekunów, Lu odwiedziła więcej miejsc w Europie niż wiele osób podróżujących bez psa. Była m.in. w Hiszpanii, Austrii, Grenlandii, Szwajcarii, Czechach, Danii i na Litwie. Płynęła promem, "nawigowała" kajakiem i była psią kozicą na niejednym górskim szlaku.

Postanowiłam spotkać się z Aleksandrą i spytać o to jak to się robi i to tak dobrze!

Oddaję w Wasze ręce (a właściwie uszy) drugi odcinek podcastu Pies do pary. Mam nadzieję, że słuchając naszej rozmowy, tak jak ja, będziecie czuć to ciepło bijące od Aleksandry, a kawiarniane odgłosy dodadzą nagraniu przytulnego klimatu.


W tym odcinku mówimy o tym:
Jak to jest podróżować z psem?Jak się przygotować do takiej podróży…